Mówią, że prawdziwy poeta zawsze znajdzie natchnienie, ale to absolutne bzdury.
Jutro jadę w góry, może tam coś wymyślę.
Zgłodniałem właśnie i coś wstukałem na bloga, ten wiersz, a właściwie wierszyk zostawiam wam w celach humorystycznych.
Wiedzcie, że żyję i nic mi nie jest, odezwę się jak tylko napiszę coś nowego! :)
Tak, tak, wrócił z sanatorium, schudł, dietę niby ma, a o żarciu pisze...
Shawarma o trzeciej
zjadłbym
kebsa
druga
w nocy
ostry
sos mnie nie zaskoczy
taki
ciepły
od
Turasa
i
włączona gastrofaza
pierwszy,
drugi, trzeci, czwarty
z
toalety się nie wydostanę
ale
to dopiero
ranem
DZIĘKUJĘ ZA 2000 WYŚWIETLEŃ!
niezłeee
OdpowiedzUsuńŚmieszkowe kolego :D
OdpowiedzUsuń