Parę dni temu, a dokładniej w dzień, w którym opublikowałem ''Różową aleję'', zostałem poproszony o napisanie kilku wierszy... białych. Zwykle nie bawię się w poezję białą, ale postanowiłem, że będzie to nawet ciekawa przygoda.
Kilka dni myślałem nad tymi wierszami i nie mogłem do niczego dotrzeć, ale w końcu usiadłem przed komputerem i samo przyszło.
Zanim podzielę się nimi z Wami, chciałbym jeszcze serdecznie pozdrowić Wiktorię, moją ''zleceniodawcę'' :)
Napisałem trzy utwory, oto one:
NAJLEPSZY PŁYWAK
o czasie, ty
płyniesz
szybciej niż
olimpijczycy w basenie
i nigdy się
nie zatrzymujesz
jesteś taki
wytrzymały
musisz mieć świetne
mięśnie
ale wiem
że jednego mięśnia
nie posiadasz
nie posiadałeś
i posiadać nie będziesz
- serca.

KOROZJA
minąłem niedawno
pewien budynek
stary, opuszczony
pokryty blachą
rdza na owej blasze
przypominała łzy
ten budynek musiał
płakać
sądzę, że wiem
dlaczego:
przecież ktoś go
opuścił

PRZEPRAWY
chciałbym, żeby
ktoś
wytłumaczył mi
pewne zjawisko:
jak to jest,
że ludzie w moim
wieku
palą setki rodzajów
papierosów
tak pewnie
i tak śmiale
a ja
jestem przerażony
na samą myśl o
spaleniu kilku
mostów
